"Macie prawo nie pracować". Minister reaguje na aferę w Dino
Szefowa resortu zapowiedziała działania kontrolne Państwowej Inspekcji Pracy oraz przypomniała pracownikom o przysługujących im prawach w sytuacji zagrożenia zdrowia.
"Pracownicy mają prawo poinformować przełożonego, że nie będą dalej realizowali swoich obowiązków"
W czwartek w rozmowie na antenie TVP Info Dziemianowicz-Bąk podkreśliła, że pracownicy mogą przerwać wykonywanie obowiązków, jeśli warunki pracy nie spełniają wymogów bezpieczeństwa. – Przypominam pracownikom, że jeżeli warunki pracy, temperatura w pracy spada poniżej ustawowego minimum, to mają prawo poinformować przełożonego, że nie będą dalej realizowali swoich obowiązków, ponieważ zagraża to ich zdrowiu i bezpieczeństwu – powiedziała.
Jak zaznaczyła, w przypadku pracy lekkiej, takiej jak obsługa kasy w markecie, minimalna temperatura w miejscu pracy powinna wynosić 18 stopni Celsjusza. – Zgodnie z Kodeksem pracy przy lekkiej pracy fizycznej, jaką jest praca na kasie w markecie, minimalna temperatura wynosi 18 stopni Celsjusza – przypomniała.
Rozgłos po interwencji Zandberga
Sprawa zyskała rozgłos po interwencji poselskiej przeprowadzonej 4 lutego w jednym ze sklepów Dino w Sochaczewie. Do placówki z termometrem udał się współprzewodniczący partii Razem Adrian Zandberg, który opublikował nagranie z wizyty w mediach społecznościowych. Podczas pomiaru temperatura w sklepie miała wynosić około 8 stopni Celsjusza. – Firma Dino robi z ludzi mrożonki i to ewidentnie się opłaca. Jesteśmy właśnie z interwencją poselską w markecie Dino w Sochaczewie. Mamy udokumentowane naruszenie przepisów. Ludzie pracują tutaj w temperaturze ośmiu stopni – mówił polityk.
W nagraniu wystąpił także przedstawiciel OPZZ Konfederacji Pracy w handlu, który przekonywał, że związkowcy otrzymują liczne zgłoszenia dotyczące pracy w zbyt niskich temperaturach oraz naruszeń zasad BHP. Podkreślił również, że pracownicy handlu powinni mieć zapewnione warunki pracy zgodne z przepisami i zaleceniami Państwowej Inspekcji Pracy.
Ministerstwo zapowiada kontrole
Dziemianowicz-Bąk poinformowała w czwartek, że rozmawiała z Głównym Inspektorem Pracy. Obecnie czynności kontrolne prowadzone są w dziesiątkach marketów sieci Dino. Resort rodziny, pracy i polityki społecznej zaznaczył jednocześnie, że nie posiada bezpośrednich kompetencji kontrolnych wobec firm. Ministerstwo deklaruje jednak wsparcie dla wzmacniania roli Państwowej Inspekcji Pracy i przygotowuje reformę mającą zwiększyć skuteczność tej instytucji w ochronie praw pracowniczych.
Z ustaleń mediów wynika, że kontrole PIP prowadzone są już w sklepach Dino w kilku regionach kraju, m.in. w województwach mazowieckim, lubelskim i warmińsko-mazurskim. Według związkowców powtarzającym się problemem jest niespełnianie norm BHP dotyczących temperatury. W części przypadków wydano już zalecenia oraz nakazy usunięcia nieprawidłowości.